Miło nam ogłosić, po wielu perturbacjach, realizację jednego z postulatów naszego Związku.
Lasy Państwowe ogłosiły, że od 1 stycznia 2026 r. odstępują m.in. od 5% nadmiaru na wysokości dla stosów drewna S2 i S4.
Tak wynika z zarządzenia nr 69 podpisanego przez dyrektora Generalnego LP 30 lipca 2025 r.
To realizacja postulatu Polskiego Związku Pracodawców Leśnych, który brzmiał: odejście od 5% nadmiaru na wysokości stosów.
Był to nasz postulat nr 30: https://pzpl.org.pl/co-robimy/195-postulaty-pzpl
Polski Związek Pracodawców Leśnych od dawna podnosił tę sprawę w rozmowach z LP. Nasze postulaty wielokrotnie przesyłaliśmy kolejnym dyrektorom generalnym LP, upominaliśmy się o nie na kolejnych spotkaniach.
Przypomnijmy nasze działania w tej sprawie:
25 października 2024 r. w siedzibie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w Warszawie Wojciech Wójtowicz, prezes PZPL podkreślił, że zule mogą robić każdy sortyment, ale pod warunkiem pokrycia kosztów tej pracy.
Jego zdaniem zmiana w zakresie odejścia od 5 proc. nadmiarów w stosach mogłaby wejść już od stycznia 2025 r. Przedstawiciele drzewiarzy nie zgodzili się z tym stanowiskiem. Lasy wycofały się wówczas z początkowych zapowiedzi o odejściu od nadmiarów od początku 2025 r.
https://www.pzpl.org.pl/co-robimy/237-nadmiary-jednak-beda
W kolejnych spotkaniach 14 i 15 maja 2025 r. także w siedzibie DGLP w Warszawie Polski Związek Pracodawców Leśnych reprezentowali wiceprezes Lucjan Długosiewicz i prezes Wojciech Wójtowicz.
https://pzpl.org.pl/co-robimy/265-o-warunkach-na-drewno
https://pzpl.org.pl/co-robimy/262-spotkania-o-warunkach
Potem, 11 lutego 2025 r. w siedzibie DGLP w Warszawie przedstawiciele Polskiego Związku Pracodawców Leśnych wzięli udział w kolejnym spotkaniu konsultacyjnym dotyczącym warunków technicznych na drewno.
PZPL reprezentowali: Prezes Wojciech Wójtowicz i Tomasz Jankowiak.
W związku z konsultacjami w piśmie skierowanym po spotkaniu do dyrektora generalnego LP wyraziliśmy nasze stanowisko:
Firmy z branży usług leśnych są w stanie pracować w warunkach konieczności przygotowywania wielu sortymentów na jednej pozycji czy przygotowywania sortymentów krótkich. Jednak warunki takie prowadzą do znacznego i niepotrzebnego wzrostu kosztów pracy po stronie zuli. Kosztów, które firmy leśne nie są zwykle w stanie przenieść na zleceniodawcę prac, czyli Lasy Państwowe.
Dlatego stoimy na stanowisku, że należy dążyć do maksymalnego eliminowania takich niepotrzebnych kosztów. A jeśli nie jest to możliwe, to powinny one znajdywać odzwierciedlenie w większych kwotach przeznaczanych przez nadleśnictwa na realizację prac leśnych.